Nowe przepisy emigracyjne dotyczace wiz studenckich F-1.
Rok 2002 przyniosl nam wiele niespodzianek zwiazanych z sprawami imigracyjnymi. Niestety wiesci nie sa dobre - szczególnie dla Polaków starajacych sie o rozpoczecie nauki w USA. Po wydarzeniach 11 Wrzesnia 2001 w Nowym Jorku i po kilku razacych bledach pracowników INS (zwiazanych bezposrednio z terrorystami), osoby majace styczniosc z tymze Urzedem skarzyly sie na balagan i niezmiernie dlugie terminy rozpatrywania wszelkich spraw imigracyjnych. Cóz; teraz byc moze bedzie to trwalo znacznie krócej, ale wyglada na to, iz procedury staly sie bardziej skomplikowane. Dawniej, dokladnie przezd 13 Kwietnia 2002 roku kazda osoba która wjechala do USA posiadajaca wize turystyczna typu B mogla legalnie (w wiekszosci bez przeszkód) zmienic swój "status" z turystycznego na studencki na terenie USA bez wyjazdu do macierzystego kraju. Dla wyjasnienia: "status" nie jest to jednoznaczny z wiza - pozwala on bowiem na legalne przebywanie na terenie Stanów Zjednoczonych i rozpoczecie nauki w szkole sredniej, college'u czy uniwersytecie.
Obecnie wszystko wyglada znacznie inaczej. Pierwsze zmiany to ograniczenie wyjazdów z USA dla osób, które posiadaja status studenta zmieniony tylko na terenie USA. Nie moga oni udac sie do Kanady, Meksyku czy na Wyspy Bahamas bez uprzedniego zdobycia wizy studenckiej we wlasnym karju; w naszym przypadku ozanacza to: wycieczke do Polski i rozmowe z konsulem, przedstawienie wszyelkich dokumentów ze szkoly i od sponsorów. Tym bardziej, ze nikt nie gwarantuje nam ze uda nam sie takowa wize studencka w Polsce otrzymac, nawet jezeli jestesmy legalnymi studentami w USA przez dluzszy okres czasu.
Po drugie, zwiekszono oplaty pobierane przez " US Government" - INS za wszelkiego rodzaju aplikacje i formularze. Dla przykladu, oplate za zmiane statusu podniesiono z $110.00 do $140.00 (wiecej informacji na temat zmian oplat mozna znalezc na oficjalnej stronie internetowej INS). Niestety to nie wszystko, najgorsze jest to ze kazdy kto przybyl do USA z wiza turystyczna typu B po 13 Kwietnia 2002, nie moze zmienic juz swojego statusu na studenta na terenie USA. Aby mogl rozpoczac nauke musi przybyc do USA juz z wiza studencka wbita w paszporcie. Co prawda, oficjalne oswiadczenie na stronie internetowej INS mówi, ze jest to mozliwe jezeli przekraczajacy granice powiadomi funkcjonariusza INS, ze chce zaznajomic sie z systemem szkolnictwa, przygladnac sie zyciu studentów. Jesli jakas osoba bedzie chciala rozpoczac kiedys nauke w USA (na karcie przylotu I-94 - zostanie zaznaczone, ze interesuje sie i byc moze pozwoli mu to uzyskac zmiane statusu bez wyjazdu do kraju), jednakze w praktyce kazdy z reprezentatów szkól, pracujacy z tego typu studentami, odradza informowanie na przejsciu granicznym, ze zamierza uczyc sie, zwlaszcza, kiedy oficjalnie przybywa do stanów Zjednoczonych jako turysta.
Po tych wszystkich nieprzyjemnych informacjach czas na bardziej optymistyczne. Jak wynika z powyzszego, jezeli przybyles do USA z wiza turystyczna typu B przed czasem kiedy ustawa o zakazie zmiany weszla w zycie, czyli 13 Kwiecien 2002, mozesz bez problemu zmienic swój status na studenta bez wyjazdu do kraju. Wystarczy udac sie do wybranej szkoly i zapytac, czy przyjmuja do szkoly studentów z innych krajów i czy maja mozliwosc wydania dokumetów I-20 potrzebnych do zmiany statusu. Sam proces przyjecia do szkoly nie jest skomplikowany. W przypadku college'u czy uniwersytetu, musisz posiadac swiadectwo maturalne (wiekszosc szkól nie wymaga oryginalu, moze byc kopia potwierdzona notarialnie), zaswiadczenie ze posiadasz srodki na placenie szkoly oraz na zycie (wiekszosc szkól wymaga wypelnienie przez sponsora lub studenta posiadajacego wlasne srodki formularza "Affidavit of Support", podbitego notarialnie oraz listu z banku "Bank Letter" ze posiada sie okreslona kwote na koncie w banku). Nastepnie student musi wypelnic formularz przyjecia "Addmission Form" i zlozyc go wraz z oplata w szkole. Ostatnim warunkiem przyjecia jest zdanie egzaminu (dotyczy on college'u i uniwersytetu), jednak w ostatecznosci wszystko zalezy w od wladz szkoly.
Przyjrzyjmy sie miejsowym szkolom. Na przyklad Broward Community College (BCC) wymaga przedstawienia wyniku testu TOEFL lub szkolnego testu tzw. "placment". W przypadku BCC "placment" sklada sie z trzech czesci: gramatyki, czytania oraz czesci pisemnej. Jezeli ktos zda egzamin na niewystarczajacym poziomie nie moze zostac przyjety do Broward Community College. Jednakze wspominalismy wczesciej, ze kazda szkola ma swoje zasady przyjec i czesto "placment" jest traktowany jedynie jako okreslenie poziomu znajomosci jezyka angielskiego przez studenta, co pomaga administracji szkoly zakwalifikowac studenta na odpowieni poziom. W przypadku niskiego wyniku egzaminu kwalifikujacego, student zostaje skierowany na dodatkowe zajecia jezyka angielskiego. Dopiero kiedy osiagnie pozadany poziom bieglosci jezykowej rozpoczyna regularne "klasy". Nie jest tu bez znaczenia, ze "miedzynarodowy student" nie moze starac sie o pozyczke ani tez splacac szkoly na raty, a dodatkowe przedmioty wiaza sie z dodatkowymi kosztami. W BCC kazdy "non-native spekers" (niezaleznie od stopnia zaawansowania jezykowego) zobowiazany jest zaliczyc przedmioty doskonalace praktyczna znajomosc jezyka angielskiego. Dopiero po ich zaliczeniu student kierowany jest na kolejny test, którego pozytywny wynik daje przepustke do regularnych studiów.
Moze pokrótce przedstawimy w jaki sposób nalezy ubiegac sie o wize studencka F-1 w Polsce. Przede wszystkim nalezy zebrac informacje o szkole, do której planujemy uczeszczac w USA. W tym celu najlepiej skontaktowac sie z odpowiednia osoba w tejze szkole, która zajmuje sie studentami z innych krajów, aby dowiedziec sie jakie dokumenty sa wymagane przy przyjeciu do szkoly. Po skompletowaniu dokumentów, szkola wysyla nam aplikacje do wypelnienia. Odsylamy ja do szkoly wraz z wszystkimi zadanymi dokumentami (np. swiadectwo maturalne, informacje od sponsora). Uczelnia weryfikuje otrzymana dokumentacje, po czym (o ile wszystko jest w porzadku) przesyla nam do Polski druk I-20, z którym udajemy sie do wlasciwego Konsulatu USA w RP. Niestety powiedzmy to otwarcie: zadna szkola nie gwarantuje - otrzymania wizy studenckiej, ani tez zmiany statusu na terenie USA. Przypomnijmy, ze do 13 kwietnia biezacego roku latwiej bylo zmienic status bezposrednio na terenie USA, obecnie nie jest to juz mozliwe dla osób które przekroczyly granice po owej dacie.
Dla osób ze slaba znajomoscia jezyka angielskiego wyjsciem sa lokalne szkoly jezykowe - wiekszosc z nich to szkoly prywatne, majace mozliwosc wystawiania dokumentów I-20. Po klikumiesiecznym kursie (zalezy od stopnia zaawansowania) mozna sie próbowac dostac sie do college'u, czy tez uniwersytet.
Niewykluczone, iz w roku 2003 zostanie wprowadzony przez INS nowy system komputerowy, obejmujacy wszystkich przebywajacych w USA z róznymi typami wiz. Obecnie skrócil sie czas oczekiwania na zmiane statusu, 3 lata temu wynosil on okolo 6 miesiecy, aktualnie decyzje o przyznaniu lub nie, nowego statusu mozna otrzymac w 2-3 miesiace. Niestety na dzien dzisiejszy nie potrafimy odpowiedziec na pytanie, czy mozna zmienic status z wizy J na F na terenie USA? (Albowiem dodzwonienie sie do INS jest prawie niemozliwe).
Mamy nadzieje, iz chocby czesciowo Redakcji „KOTA" udalo sie zaspokoic ciekawosc tych wszystkich, którzy pragna zostac studentami w USA, tudziez juz studiuja na terenie Stanów Zjednoczonych.
Tekst - OFca
Korekta - GMK & Daria
16 Maj, 2002
|